poniedziałek, 27 kwietnia 2009
Zdrobnienia
Ostatnio na imprezie znajomy Hiszpan usłyszał, jak używam zwrotu "Jasiu". Tak mu się to spodobało, że do swojej żony (Polki) zaczął od tego momentu mówić: "Iwonsiu".
środa, 18 marca 2009
Z regulaminu odbywania podróży służbowych...
Pewnie nie uwierzycie, ale mam ten regulamin przed sobą. Oficjalny!
Nie przyjmować porad, ani pomocy od nieznanych osób, jeśli nie prosiliśmy o nią.
Nie zwracać na siebie uwagi. Jeśli to możliwe. Nie obnosić się z biżuterią.
Nie wsiadać do taksówki, jeżeli są w niej osoby, których nie znamy (oprócz kierowcy).
Jeśłi ktoś nas napadnie, nie należy bronić się zbyt gwałtownie.
poniedziałek, 16 marca 2009
Poranki bywają różne...
W piątek rano wpada zachwycona koleżanka do biura.
- Ależ mi się dziś miło zrbiło! Wysiadam zaspana z samochodu, a mąż mówi do mnie - "Ty moja Śpiąca Królewno". Jak miło usłyszeć coś takiego po tylu latach małżeństwa!
No tak - pomyślałam. Rzeczywiście musi być miło. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że tego samego poranka ja usłyszałam od mojego J. - "Mój zaspany kreciku"!
- Ależ mi się dziś miło zrbiło! Wysiadam zaspana z samochodu, a mąż mówi do mnie - "Ty moja Śpiąca Królewno". Jak miło usłyszeć coś takiego po tylu latach małżeństwa!
No tak - pomyślałam. Rzeczywiście musi być miło. Zwłaszcza, jeśli wziąć pod uwagę, że tego samego poranka ja usłyszałam od mojego J. - "Mój zaspany kreciku"!
Może podejmiemy współpracę...
Dzwoni oferent do mojej firmy:
- Goodday to you.
- Goodmorning
- I want to speak to the manager.
- I'm affraid the manager is not available at the moment. Maybe I can help you?
- I want to speak to the manager.
- You can talk to me.
- What if I don't want to talk to you?
- You can send an e-mail.
- What if I don't want to send an e-mail.
- Then I'm affraid we will not make business together.
- Why can't I talk to the manager?
- Because she is busy!
- Is it she or he?
- She.
- Goodbye!
- Goodday to you.
- Goodmorning
- I want to speak to the manager.
- I'm affraid the manager is not available at the moment. Maybe I can help you?
- I want to speak to the manager.
- You can talk to me.
- What if I don't want to talk to you?
- You can send an e-mail.
- What if I don't want to send an e-mail.
- Then I'm affraid we will not make business together.
- Why can't I talk to the manager?
- Because she is busy!
- Is it she or he?
- She.
- Goodbye!
poniedziałek, 22 grudnia 2008
Ech, te daty...
W zeszły czwartek byłam na kiku spotkaniach w Warszawie. Jedno
z nich miało miejsce w hotelu Airport Okęcie na ul. 17-go Stycznia, niedaleko lotniska. Zamawiam taksówkę:
- Dzień dobry, chciałam zamówić taksówkę pod hotel Airpor Okęcie.
- Na 17-go stycznia? - pyta dyspozytorka.
- Nie, dlaczego? Na 18-go grudnia! - odpowiadam zdziwiona.
z nich miało miejsce w hotelu Airport Okęcie na ul. 17-go Stycznia, niedaleko lotniska. Zamawiam taksówkę:
- Dzień dobry, chciałam zamówić taksówkę pod hotel Airpor Okęcie.
- Na 17-go stycznia? - pyta dyspozytorka.
- Nie, dlaczego? Na 18-go grudnia! - odpowiadam zdziwiona.
środa, 17 grudnia 2008
Jak J. dowcip skopać potrafi
Znacie ten dowcip:
Przychodzi pingwin z zebrą do fotografa, żeby zrobić sobie zdjęcie.
- Kolorowe czy czarno-białe? - pyta fotograf.
- A przypierdolić Ci?!
Mój J. tymczasem ostatnio chcąc zabawić towarzystwo, zaczął...
Przychodzi pingwin z żyrafą do fotografa...
Przychodzi pingwin z zebrą do fotografa, żeby zrobić sobie zdjęcie.
- Kolorowe czy czarno-białe? - pyta fotograf.
- A przypierdolić Ci?!
Mój J. tymczasem ostatnio chcąc zabawić towarzystwo, zaczął...
Przychodzi pingwin z żyrafą do fotografa...
piątek, 5 grudnia 2008
Zajęcie dla blondynki:
Jakiś czas temu złamał nam się "dinks" od korka w umywalce. Wiecie na pewno... Te nowoczesne umywalki zatyka się korkiem, który jest podnoszony przez takie popychadło z dołu. Otóż ułamała nam się końcówka od korka (ta dolna) i tym samym popychadło nie ma, czego popychać. Od tego czasu korek leżał na umwalce.
Przedwczraj wzięłam się za pranie w rękach, a że najłatwiej prać właśnie w umywalce, postanowiłam skorzystać z korka. Problem pojawił się w chwili, kiedy chciałam korek z umywalki wyjąć. Okazało się to całkowicie niemożliwe!
Podeszłam do zaganienia systematycznie. Przy pomocy gąbki usunęłam z umywalki wodę. Spróbowałam nożem - nic - nie wciśnie się. Spróbowałam cieńszego - nic. Spróbowałam kartonikiem - nic. Wrócili domownicy i rozpoczęliśmy naradę wojenną. Oto, jakie pomysły jeszcze mieliśmy:
- rozmontować syfon i spróbować popchać od dołu (dość kłopotliwe)- zassać ustami (niestey głowa nie mieściła się pod kranem)
- wydmuchać dmuchając w awaryjny odpływ (zero efektu)
- przewiercić wiertarką (szkoda korka)
- magnesem z lodówki (niestety za słaby)
- gumą do żucia (rozdać domownikom po gumie i... żujemy!)
- taśmą klejącą
i wreszcie wybawczy pomysł:
- przyssawką z haczyka łazienkowego!
A Wy macie może jakiś pomysł?
Subskrybuj:
Posty (Atom)