niedziela, 13 marca 2011

Dobra rada

"Jeżeli chcesz sprawdzić, czy mężczyzna jest żonaty, umów się z nim na niedzielę na godzinę 14-tą." - kiedy znajomy usłyszał radę, jaką pozostałym w towarzystwie dziewczynom udzieliła doświadczona koleżanka obruszony bronił praw mężczyzn twierdząc, że on - singiel - zawsze stara się być w niedzielę na obiedzie u rodziców.
- Co za różnica - żonaty czy maminsynek? - został podsumowany.

poniedziałek, 3 stycznia 2011

Wyluzowane macierzyństwo

Roczny synek mojej siostry znalazł ostatnio coś na podłodze i natychmiast włożył to do buzi. Wystraszony dziadek zaalarmował mamę.
- Spokojnie, tato. Jeśli będzie niejadalne, wypluje.

środa, 27 października 2010

Grunt to pomocna małżonka

Wczoraj mój drogi małżonek wybierał się na swoje bardzo męskie spotkanie. Na kilka minut przed wyjściem wylegując się na kanapie przypominam mu:
- Kochanie, nie zapomnij, że jeszcze musisz sobie wyprasować sobie koszulę.
- Oczywiście! Zapomniałbym! Jak ja Cię kocham! Jesteś cudowna! - i z wdzięcznością pobiegł po żelazko.

poniedziałek, 11 października 2010

Prawdziwie męskie zakupy

Synek P. swego czasu jadał jedynie Danonki truskawkowo-waniliowe. Nie stanowiłoby to żadnego problemu, gdyby nie były one w Biedronce pakowane po 4 wraz z dwoma bananowymi. Skoro bananowych syn nie jadał, marnowały się one w ustach rodziców. Na szczęście mąż P. to troskliwy i zaradny tato. Opracował autorską metodę podmieniania Danonków w czteropakach tak, by kupować tylko preferowane. Któregoś wieczoru, kiedy właśnie uskuteczniał swój proceder, usłyszał mężczyznę zwracającego się do małżonki:
- Kochanie, to jest ten facet, który podmienia Danonki!

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Nie ma takiego miasta Londyn...

Moja ukochana kuzynka wybrała się do kasy ZTM w Katowicach, aby dopytać, czy 24-letni duński student ma uprawnienia do zniżki na bilety miejskie na podstawie swojej legitymacji studenckiej. Oburzona Pani wykrzyknęła przez szparkę w okienku:
- No nie wiem!To zależy czy ta Dunia jest w Unii Europejskiej!

piątek, 27 sierpnia 2010

Dobry świadek

Chłopak koleżanki był ostatnio na ślubie znajomych, na którym świadek zgodził się na krótkie czytanie. O. przerażony - kiedy to zobaczył - szepnął do swojej ukochanej:
- To ja nie mogę wziąć na świadka swojego najlepszego kumpla tylko takiego, który potrafi czytać!

Też mi nowina!

Koleżanka wkroczyła w drugi trymestr ciąży. Któregoś razu wybrała się na USG, aby potwierdzić płeć dziecka. Po wyjściu od lekarza zadzwoniła natychmiast, żeby poinformować męża, że będzie miał syna. Pośrednią drogą (przez siostrę) dowiedziała się jedna mama i szybko przekazała newsa drugiej mamie. Wieczorem D. przekazała P., że nie musi już dzwonić do swojej mamy, bo już jest na bieżąco. Poirytowany P. skomentował:
- Wszystkie przesadzacie! Też mi sensacja. Od początku było wiadomo, że urodzi się chłopiec albo dziewczynka.